Ja sam!
‘’Ja sam!’’ na pewno słyszeliście to już nie raz od swojego malucha. Nic dziwnego – malec rwie się do samodzielności. Czasem bywa to rozczulające i miłe, nieraz jednak trudno zachować spokój, gdy dziecko wszystko chce robić samodzielnie, a nie zawsze możemy mu na to pozwolić. Ale walka z samodzielnością dziecka nie ma żadnego sensu i nie służy niczemu dobremu. Przecież malec rośnie i za parę lat musi umieć się o siebie zatroszczyć – ubrać, umyć, posprzątać po sobie. A ten pęd do samodzielności to bardzo dobra oznaka – dziecko rozwija się prawidłowo, jest ciekawe świata, wierzy we własne siły, czuje wsparcie z waszej strony, ale chce też wam pokazać, jak wiele już potrafi i jakie jest duże. Nie rozumie przy tym jeszcze, że istnieją pewne ograniczenia, że niektóre rzeczy trzeba zrobić szybko, a inne wykonać precyzyjniej, niż ono umie. Dziecko na pewno może samo np. odpinać i zapinać rzepy przy butach, wkładać czapkę, ale to mama wsunie buciki na nogi i zapnie kurtkę. Zanim zaczniecie ubieranie i wyrywanie sobie z rąk części garderoby, zawrzyjcie umowę, np. maluch wkłada skarpetki na nogi, a Ty wsuwasz na nie tenisówki. Dziecko zyska nieco kontroli nad ubieraniem i będzie wiedziało, co do niego należy.
Tagi: ''ja sam!'', pęd do samodzielności, samodzielność, ubieranie się
